Wybór wersji kolorystycznej

Ustawienia zostaną zapamiętane na okres 30 dni.

Wersja kolorystyczna

Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy
im. Jana i Jędrzeja Śniadeckich w Bydgoszczy

Konkurs Top 500 Innovators Science

top500Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego prof. Barbara Kudrycka oficjalnie otworzyła drugą edycję programu Top 500 Innovators Science – Management – Commercialization. Jest to dwumiesięczny program stażowo-szkoleniowy na najlepszych uczelniach świata z rankingu szanghajskiego (Academic Ranking of World Universities). Jest on skierowany do pracowników naukowych i badawczych polskich jednostek naukowych oraz pracowników centrów transferu technologii zajmujących się komercjalizacją wyników badań. Celem programu jest podniesienie kwalifikacji polskich kadr sfery B+R w zakresie współpracy z gospodarką, zarządzania badaniami naukowymi oraz komercjalizacji ich wyników. Termin składania aplikacji do programu Top 500 Innovators został przedłużony do 24 lutego 2012 r.


W procesie rekrutacji zostanie wybranych kolejnych 120 uczestników projektu, którzy wyjadą na staże i szkolenia w trzech grupach po 40 osób. Więcej informacji na temat programu na stronie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego: Tutaj

W pilotażowej edycji Programu TOP500 Innovators wziął udział pracownik naszego uniwersytetu dr inż. Dariusz Pańka z Katedry Fitopatologii i Mikologii Molekularnej, Wydziału Rolnictwa i Biotechnologii. Odbył on dwumiesięczny staż (15 października-17 grudnia 2011) w Uniwersytecie Stanforda, w Kalifornii, a jego wspomnienia z pobytu opisane są poniżej.

Pilotażowa edycja programu Top 500 Innovators Science – Management – Commercialization – garść wrażeń z pobytu w Stanford University, w Kalifornii, USA

Dariusz Pańka

Opisując moje wrażenia z uczestnictwa w pilotażowej edycji programu stażowo-szkoleniowego TOP 500 Innovators chcę przede wszystkim zachęcić wszystkich niezdecydowanych do złożenia wniosków aplikacyjnych do jego drugiej i kolejnych edycji.

Gdybyście zapytali mnie czy warto było podjąć to wyzwanie, odpowiedziałbym bez wahania, że tak. Niewątpliwie, gdybym mógł uczestniczyć w programie ponownie, natychmiast złożyłbym wniosek. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – wiedza, doświadczenie, kontakty, które tam zdobyłem są nieocenione. Dwa miesiące spędzone na Uniwersytecie Stanforda zmieniły moje spojrzenie na wiele kwestii dotyczących nie tylko spraw zawodowych, planowania badań, zarządzania nimi, kontaktów nauki z przemysłem, ale także życia codziennego.

To, co zwracało uwagę od pierwszych dni pobytu, to szczególna atmosfera ścisłej współpracy środowiska akademickiego z przedsiębiorcami. Zwracano nam ciągle uwagę na konieczność nawiązywania, utrzymywania i poszerzania kontaktów biznesowych. Model naukowca innowacyjnego, to model wymagający wyjścia z kręgu niejednokrotnie wąskich kontaktów wyłącznie ze środowiskiem własnej dyscypliny badawczej. To konieczność zwrócenia się na rynek i jego rzeczywiste potrzeby, zaobserwowane w bezpośrednich kontaktach, a nie stworzone w zaciszach laboratoriów. Podejście takie oznacza konieczność nawiązywania kontaktów i współpracy zarówno formalnych jak i nieformalnych z przedstawicielami świata nauki i biznesu. To właśnie bezpośrednie relacje międzyludzkie decydują najczęściej
o powodzeniu przedsięwzięcia. Poza tym, sukces komercyjny zależy w ogromnej mierze od poziomu interdyscyplinarności projektu i uczestnictwa w procesie osób o różnych, komplementarnych kompetencjach. W zróżnicowaniu tkwi ogromna siła. Najwyraźniej było to widoczne, gdy pracowaliśmy w zespołach. Byłem pod ogromnym wrażeniem kreatywności grupy i efektów końcowych, do jakich dochodziliśmy pracując zespołowo. Można powiedzieć, że staż był na tym polu ogromnym sukcesem. Nawiązaliśmy liczne znajomości, nie tylko zawodowe, w środowisku uniwersyteckim i biznesowym „Krzemowej Doliny”, ale także pomiędzy sobą. Część projektów komercjalizacji, które zostały złożone jako rozliczenie uczestnictwa w programie to projekty, które „narodziły się” w Stanford i będą realizowane. Jest też spora część wspólnych pomysłów czekających na realizację w następnej kolejności.

W ciągu dwóch miesięcy stażu otrzymaliśmy dużą dawkę wiedzy z zakresu komercjalizacji wyników badań, poszczególnych etapów tego procesu, mechanizmów, które nimi rządzą i najważniejszych elementów mających na nie wpływ. Zdobyliśmy wiedzę, wskazówki i narzędzia, które pozwolą nam odnieść sukces na drodze komercjalizacji wyników swoich badań przy jednoczesnej minimalizacji prawdopodobieństwa popełnienia istotnych błędów.

Interesującym spostrzeżeniem dotyczącym błędów była powszechna kultura ich akceptacji podczas prowadzenia przedsięwzięć komercjalizacyjnych, tzw. „OK to fail”. Wynika ona z przekonania, że osoba, która wielokrotnie zakładała i prowadziła przedsięwzięcia, nie zawsze kończące się sukcesem, ma bardzo bogate doświadczenia w tej materii, wie jak unikać błędów i ich nie powtarzać, a poza tym buduje swój wizerunek osoby zdeterminowanej, wiarygodnej, której warto zaufać i powierzyć kapitał. Osoby bez własnych doświadczeń z tego zakresu lub małym ich bagażem są traktowane z większą ostrożnością i są postrzegane w kryteriach większego ryzyka inwestycyjnego. Podejście do tego zagadnienia w naszym kraju jest zgoła odwrotne. Błędne decyzje, a nawet małe pomyłki są najczęściej negatywnie odbierane przez otoczenie. Kultura „OK to fail” jest cenną nauką, którą warto zaimplementować także u nas.

Innym elementem, który mnie zaintrygował, i który również chciałbym przenieść na nasz grunt jest, tzw. myślenie projektowe (ang. „design thinking”). Ma ono ogromne znaczenie dla tworzenia innowacyjnej wartości. Opiera się na prawidłowym zdefiniowaniu problemu, analizie rzeczywistych potrzeb rynku (odbiorcy), a następnie poszukiwaniu najlepszych sposobów jego rozwiązania przez zespół projektowy na drodze prototypowania, a następnie weryfikowania w praktyce każdego kolejnego projektu w oparciu o zdanie jego zwolenników, krytyków i przede wszystkim odbiorców – użytkowników końcowych. Myślenie projektowe ma kluczowe znaczenie w komercyjnym podejściu do badań. Zwiększa kreatywność zespołu oraz innowacyjność przedsięwzięcia.

Chciałbym podkreślić jeszcze jeden element, na który zwróciłem uwagę w trakcie trwania stażu. Praktycznie wszystko, o czym nam mówiono było ilustrowane „żywym przykładem” i wymagało naszej ciągłej aktywności. Treści programowe były nam przekazywane nie tylko w formie wykładowej, ale także poprzez częste ćwiczenia praktyczne, zazwyczaj w kilkuosobowych grupach. Organizowano liczne spotkania z przedstawicielami świata nauki i biznesu, którzy dzielili się swoimi własnymi doświadczeniami związanymi m.in. z komercjalizacją badań, zakładaniem własnego przedsiębiorstwa oraz jego prowadzeniem i zarządzaniem. Aranżowano także spotkania w węższych gronach, wizyty studyjne w firmach (m.in. Google, Intel, NASA, Cisco, Aruba Networks, Genentech, SLAC) oraz jednostkach badawczych Uniwersytetu Stanforda w celu pogłębienia wiedzy specjalistycznej i nawiązania nowych kontaktów. Był to jeden z najefektywniejszych sposobów nauki – przez praktykę (ang. „learning by doing”). Na koniec mogliśmy utrwalić i zastosować to, czego się nauczyliśmy w projektach przedsięwzięć biznesowych, które przygotowywaliśmy, a następnie prezentowaliśmy na forum w obecności przedstawicieli „venture capital”.

Na koniec dodam jeszcze, że wyjazd taki pozwala również zobaczyć i zwiedzić wiele ciekawych miejsc w czasie wolnym od zajęć, podczas weekendów. Wielki Kanion, Yosemite National Park z ogromnymi sekwojami, San Francisco, Los Angeles czy Las Vegas to tylko niektóre z nich, podziwiane przez uczestników pierwszej edycji.

Kończąc, chciałbym jeszcze raz wrócić do pytania: czy warto uczestniczyć w programie Top 500 Innovators? Bez wątpienia warto. Mam nadzieję, że ta garść moich wrażeń i spostrzeżeń przekonała wszystkich, którzy byli jeszcze niezdecydowani.

Osoby zainteresowane zachęcam do kontaktu: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. , tel. 52 3749479.

Stanford1

Kampus uniwersytecki

Stanford2

Wizyta w Google

Stanford3

Panorama San Fransisco

 

http://wyborcza.pl/1,91446,10974372,Kolejni_naukowi_innowatorzy_z_Polski_pojada_do_Doliny.html

http://polish.poland.usembassy.gov/500_pl.html

http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/514730,pieciuset_mlodych_naukowcow_odbedzie_staz_w_najlepszych_uczelniach_w_usa.html

http://tvp.info/informacje/nauka/40-certyfikatow-dla-polskich-naukowcow/5401952/konferencja-w-przemyslowym-instytucie-automatyki-i-pomiarow-w-warszawie/5402127

http://www.polskieradio.pl/7/686/Artykul/519790,Pieciuset-niepokornych-naukowcow
http://www.tvncnbc.pl/11162411,0,0,2,1,nowa-szansa-dla-polskich-naukowcow,tvn_cnbc.html

http://zaghnastanford.blogspot.com/

 

25 lat Programu ERASMUS

banner_erasmus

 

Samorząd studencki UTP

samorzad_utp


Format UTP

format_utp

 

Pokoje gościnne

akademiki


Patenty

patenty


Wypoczynek

warszawianka
Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com